Żydzi w Szczecinie przed deportacją
Według Wikipedii w 1927 roku w Szczecinie mieszkało 6300 Żydów, a w 1933 roku 2701. W nocy z 9 na 10 listopada 1938 roku bojówki nazistowskie spaliły Nową Synagogę, a tablica pamiątkowa przy gmachu Książnicy Pomorskiej przypomina dziś o jej miejscu. Według artykułu Magdaleny Dźwigał z IPN, opublikowanego w portalu dzieje.pl, zniszczono wtedy także kaplicę na cmentarzu żydowskim, a członków szczecińskiej gminy wywieziono do Sachsenhausen.
Rozkaz i jego tło
Formalną decyzję o wysiedleniu wydał 30 stycznia 1940 roku Reinhard Heydrich, szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy. Artykuł IPN zaznacza, że ten krok przekreślał dotychczasowy zakaz deportowania obywateli niemieckich z ich własnego kraju. Szczecińska deportacja była według tego źródła pierwszą akcją tego rodzaju skierowaną przeciwko żydowskim obywatelom III Rzeszy.
Autorka wskazuje kilka przesłanek, z których kluczowe miały być wojenno-gospodarcze. W Szczecinie ponownie uruchomiono stocznię produkującą okręty dla marynarki wojennej, a w Policach budowano zakłady Hydrierwerke Pölitz. Obie inwestycje wymagały siły roboczej i mieszkań, a jednocześnie miasto miało przyjąć około 23 tysięcy Niemców ewakuowanych z krajów nadbałtyckich, Galicji i Wołynia. Znaczenie miały też ambicje gauleitera Franza Schwede-Coburga, który chciał jako pierwszy „oczyścić” swoją prowincję z Żydów.
Noc z 12 na 13 lutego 1940 roku
Według tego samego artykułu akcję utrzymano w ścisłej tajemnicy. Odtworzenie szczegółów umożliwiły egzemplarze zarządzenia szczecińskiej policji państwowej, odnalezione w archiwach w Waszyngtonie i Moskwie. Do mieszkań wtargnęli, pod kierunkiem gestapo, członkowie SA, SS i partii nazistowskiej. Domownicy dostali zarządzenie, które w ciągu siedmiu godzin kazało przygotować się do wyjazdu, pod nadzorem napastników.
Zarządzenie określało, co wolno zabrać: niewielką walizkę z naczyniami, ubraniem i bielizną, dokumenty, jeden lub dwa koce. Pieniądze, papiery wartościowe i kosztowności trzeba było zostawić, a cały majątek spisać na formularzu. Każdy deportowany miał przywiesić na szyi tabliczkę z nazwiskiem i rokiem urodzenia. Jedzenia nie pozwolono zabrać, a obiecany prowiant na podróż okazał się według artykułu kłamstwem.
Wśród deportowanych były dzieci, kobiety w ciąży, osoby chore i starsze. Zabrano ich ze Szczecina i innych miejscowości rejencji szczecińskiej, między innymi z Dąbia, Wolina, Anklam, Greifswaldu, Stralsundu i Wolgast. Na dworzec towarowy przewieziono ich dziesięcioma ciężarówkami i siedmioma autobusami. Dowódca szczecińskiego okręgu wojskowego meldował w Berlinie, że nie był informowany o przygotowaniach.
Ilu ich było: rozbieżne liczby
Artykuł IPN szacuje, że deportacja objęła około 1100 osób, czyli 30 procent Żydów prowincji Pomorze. Według Księgi Pamięci niemieckiego archiwum federalnego (Bundesarchiv), przytoczonej w tym samym tekście, transportami ze Szczecina i Piły 12 lutego 1940 roku wysiedlono do dystryktu lubelskiego 1111 osób. Liczba ta obejmuje więc oba transporty. Niemiecka Wikipedia, powołując się na historyka Schefflera, podaje, że z samego Szczecina pochodziło w tym transporcie od 825 do 842 osób.
Droga i los deportowanych
Transport jechał cztery dni w nieogrzewanych wagonach, przy mrozie przekraczającym 30 stopni, i dotarł do Lublina. Według artykułu IPN w czasie podróży zmarło 71 osób. Deportowanych rozdzielono i skierowano do okolicznych miejscowości. Według wykazu Bundesarchiv 585 osób trafiło do Piask, a 157 do Głuska i innych wsi; pozostałych umieszczono w obozach w Lublinie i okolicy. Starsze osoby kierowano głównie do Głuska, kobiety z dziećmi do Piask. Wikipedia w haśle o getcie w Piaskach, powołując się na pracę Roberta Kuwałka, podaje, że w Piaskach osiedlono w lutym 1940 roku ponad 800 Żydów ze Szczecina, co jest liczbą większą niż w wykazie Bundesarchiv.
Warunki określa artykuł IPN jako skrajnie ciężkie: do 12 marca 1940 roku z powodu braku mieszkań i żywności zmarło kolejnych 230 osób. Deportowani mogli kontaktować się z bliskimi w Niemczech, a ich listy opublikowano po wojnie. Ostatnie informacje o szczecińskich Żydach sięgają maja 1942 roku. Według artykułu mężczyzn zdolnych do pracy zabrano wtedy do getta w Lublinie, a stamtąd do obozów w Sobiborze i na Majdanku, kobiety i dzieci przeniesiono do Bełżca, gdzie 28 października 1942 roku zostali zamordowani.
Znaczenie tej deportacji
Według Księgi Pamięci Bundesarchiv była to pierwsza i jedyna zorganizowana deportacja Żydów ze Szczecina. Artykuł IPN dodaje, że stała się poligonem doświadczalnym dla kolejnych deportacji, które w następnych latach objęły niemal całą Europę.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się