Pierwsze rozpoznania w XIX wieku

Według Muzeum Regionalnego w Wolinie przypadkowe odkrycia w mieście zdarzały się już w XVII wieku. Pierwsze rozpoznanie archeologiczne przeprowadził tu w 1827 roku B. Steffen, a jego wyniki opublikowano. Niemiecka Wikipedia w haśle o Winecie wspomina o jego kartowaniu z 1828 roku, więc rok pracy Steffena bywa podawany różnie. Następne badania odbyły się według muzeum dopiero w 1871 roku, gdy poszukiwania rozpoczął Rudolf Virchow.

Według Encyklopedii Pomorza Zachodniego największe wykopaliska XIX wieku Virchow przeprowadził w obrębie cmentarzyska kurhanowego na Wzgórzu Wisielców. Muzeum zaznacza, że jego odkrycia wywołały lawinę zainteresowania, a dziejami miasta zajęło się wielu uczonych niemieckich, między innymi E. Kuster, H. Lemcke i O. Olshausen, A. Stubenrauch, C. Schuchardt, A. Kiekiebusch oraz E. Walter. Główną inspiracją była trwająca od XVII wieku dyskusja o położeniu Jomsborga, mitycznej siedziby drużyny wikingów, i o legendzie Winety. W 1897 roku Adolf Stubenrauch ze szczecińskiego muzeum prowadził w Wolinie obszerne wykopaliska, które według niemieckiej Wikipedii objęły między innymi cmentarzysko i Srebrne Wzgórze.

Lata 30. XX wieku: poszukiwanie Winety

Systematyczne badania rozpoczęto w Wolinie w latach 30. XX wieku. Kierował nimi, według muzeum, Otto Kunkel, dyrektor Pommersches Landesmuseum w Szczecinie, a prace na miejscu prowadził Karl August Wilde, od 1937 roku doktor archeologii uniwersytetu w Greifswaldzie. Muzeum podaje, że głównym celem było odnalezienie Winety i Jomsborga, które miały duży potencjał propagandowy dla III Rzeszy. W latach 1934-1939 prowadzono duże wykopaliska na rynku i na Srebrnym Wzgórzu, uważanym wtedy za miejsce Jomsborga, a w latach 1936-1938 badano cmentarzysko na wzgórzu Młynówka.

Niemiecka Wikipedia opisuje, że na rynku sięgnięto do głębokości około 6 metrów i stwierdzono kolejne warstwy drewnianych budynków, a nad brzegiem Dziwnej odsłonięto drewniane pomosty z zabudową magazynową i rzemieślniczą. Według muzeum wyniki opublikowano tylko częściowo, w doktoracie Wildego i kilku sprawozdaniach jego i Kunkela.

Badania polskie od 1952 roku

Według muzeum prace ruszyły zaraz po wojnie, w 1952 roku. Władysław Filipowiak przeprowadził wtedy jedne z pierwszych archeologicznych badań podwodnych w Polsce, poprzedzające budowę mostu drogowego w Wolinie. Encyklopedia Pomorza Zachodniego dodaje, że w 1952 roku badał relikty portu pod kesonem, a w 1953 roku użył ekwipunku płetwonurka. Tego roku jego wykopaliska weszły według encyklopedii w program Kierownictwa Badań nad Początkami Państwa Polskiego. Rozprawa, na podstawie której ukończył w 1953 roku studia w Poznaniu, nosiła tytuł „Wolin-Przedmieście. Wyniki badań ratunkowych w 1952 roku”.

Filipowiak kierował później wolińską placówką Instytutu Historii Kultury Materialnej PAN, dziś Instytutu Archeologii i Etnologii PAN. Prace skupiały się według muzeum w południowej części miasta, na Starym Mieście, na cmentarzysku na Młynówce, na Srebrnym Wzgórzu, na Wzgórzu Wisielców i w dzielnicy Ogrody. W latach 1999-2002 nadzorował badania związane z budową obwodnicy Wolina i przeprawy przez Dziwnę, a jeszcze w 2009 roku sprawował nadzór merytoryczny nad prospekcją podwodną po przypadkowym odkryciu wczesnośredniowiecznej broni w Dziwnie. Wyniki dziesiątków lat badań ukazały się według encyklopedii w dwóch tomach serii „Origines Polonorum” (VI i VII) w latach 2013 i 2014.

Do jego publikacji o Wolinie należą między innymi „Wolin w świetle wykopalisk” (1954), „Wolinianie. Studium osadnicze I” (1962) i książka „Wolin - Vineta” z Heinzem Gundlachem (Rostock 1992). Według encyklopedii z jego inicjatywy, w związku z badaniami, powstały muzea w Wolinie, Kamieniu Pomorskim i Cedyni, był też pomysłodawcą skansenu archeologicznego w Wolinie, a wystawa objazdowa „Wolin-Jomsborg. Emporium handlowe epoki wikingów w Polsce” odwiedziła na początku lat 90. kilka muzeów europejskich.

Co z tego zostało

Według muzeum wykopaliska w Wolinie były poligonem doświadczalnym dla metodyki badawczej i miejscem szkolenia archeologów z całego świata. Miasto ma dziś kolekcję, którą muzeum opisuje jako jedną z najlepszych i największych w tej części Europy, liczącą setki tysięcy zabytków z wczesnego średniowiecza. Zbiory i opowieść o badaniach pokazuje Muzeum Regionalne w Wolinie, a teren cmentarzyska kurhanowego, ogrodzony rezerwat, można obejrzeć na Wzgórzu Wisielców.